Bawełna chłonie wilgoć i zatrzymuje ją przy skórze. Przy obsłudze imprez, pracy w ruchu i w wysokiej temperaturze ten mechanizm działa przeciwko użytkownikowi, dlatego coraz częściej sięga się po dzianiny techniczne.
Jak działa odprowadzanie wilgoci
Włókna syntetyczne, przede wszystkim poliester, praktycznie nie chłoną wody w strukturę włókna. Wilgoć przemieszcza się po ich powierzchni i po kanałach między nitkami, aż trafi na zewnętrzną stronę dzianiny, gdzie ma kontakt z powietrzem i odparowuje. Efekt jest odwrotny niż w bawełnie: materiał nie robi się ciężki, nie przykleja się do pleców i szybciej wraca do stanu suchego.
Za skuteczność tego transportu odpowiada nie tylko surowiec, ale też konstrukcja dzianiny. Sploty siatkowe oraz dzianiny dwuwarstwowe, w których wnętrze odprowadza wilgoć, a wierzch rozprowadza ją na większej powierzchni, działają wyraźnie lepiej niż zwykły poliestrowy jersey. Dodatek elastanu, zwykle w granicach kilku procent, poprawia swobodę ruchu i sprawia, że koszulka nie krępuje przy podnoszeniu rąk.
Znaczenie mają też detale wykończenia. Płaskie szwy ograniczają otarcia przy dłuższym noszeniu, a metka nadrukowana bezpośrednio na materiale zamiast wszywanej eliminuje drapanie w karku. W odzieży noszonej przez kilkanaście godzin bez zmiany są to elementy, które użytkownicy wskazują najczęściej.
Gdzie odzież techniczna wygrywa z bawełną
Koszulki techniczne przyjęły się przede wszystkim tam, gdzie praca oznacza ciągły ruch, a ubranie ma wytrzymać pełny dzień bez zmiany. Typowe sytuacje wyglądają następująco:
-
obsługa techniczna imprez plenerowych i montaż scen, gdzie tempo pracy nie pozwala na przebranie,
-
zespoły obsługujące przyjęcia i wydarzenia w sezonie letnim, pracujące pomiędzy salą a zapleczem,
-
biegi firmowe, turnieje i akcje charytatywne, w których koszulka pełni funkcję stroju startowego,
-
praca magazynowa i logistyka w miesiącach o wysokiej temperaturze,
-
obsługa stoisk targowych, gdzie kilka godzin na nogach w zamkniętej hali daje ten sam efekt co wysiłek fizyczny,
-
ekipy serwisowe i montażowe pracujące w terenie, często w warstwach.
Wspólny mianownik jest prosty: bawełniana koszulka po dwóch godzinach takiej pracy wygląda źle na zdjęciach i przestaje pełnić funkcję reprezentacyjną, a materiał techniczny zachowuje wygląd znacznie dłużej.
Znakowanie syntetyków – migracja barwnika i dobór techniki
Poliester wymaga innego podejścia do znakowania niż bawełna i jest to najczęstsze źródło reklamacji. Podstawowy problem to migracja barwnika: pod wpływem temperatury utrwalania barwnik z ciemnego materiału potrafi przeniknąć w świeżo naniesioną warstwę farby. Biały nadruk na czerwonym podłożu po kilku dniach zmienia się w różowy, a na granatowym w szary. Zapobiegają temu farby blokujące migrację oraz technologie utrwalane w niższej temperaturze.
Drugie ograniczenie to sama wrażliwość włókna na ciepło. Poliester przy zbyt wysokiej temperaturze prasy wyświeca się i potrafi zachować odcisk płyty grzejnej wokół nadruku. Z tego powodu stosuje się folie przeznaczone do materiałów syntetycznych, prasowanie w krótszym czasie oraz podkładki chroniące powierzchnię dzianiny.
Osobną techniką jest sublimacja, w której barwnik wnika w strukturę włókna i nie tworzy wyczuwalnej warstwy. Daje pełną paletę kolorów i nie ogranicza wielkości grafiki, ale działa wyłącznie na jasnym poliestrze i nie sprawdzi się na bawełnie ani na ciemnym podłożu. Haft na cienkiej, elastycznej dzianinie technicznej wymaga stabilizatora i zwykle ogranicza się do niewielkich elementów, ponieważ duże pola haftu usztywniają materiał i utrudniają odprowadzanie wilgoci.
Promostars występuje w roli producenta i dostawcy hurtowego odzieży reklamowej oraz roboczej przeznaczonej do personalizacji nadrukiem i haftem, ze sprzedażą prowadzoną wyłącznie między firmami. Segment sportowo-techniczny obejmuje linia Crimson Cut, do której należą koszulki Extreme z linii Crimson Cut. Podział asortymentu na linie ułatwia zamawiającym rozdzielenie odzieży reprezentacyjnej od tej przeznaczonej do pracy w ruchu.
Artykuł sponsorowany